Szczeliniec Wielki

Szczeliniec Wielki

Robert Szewczyk napisał kiedyś o tym szczycie: „Jeśli można by mówić o sztuce natury, to Szczeliniec z pewnością zaliczylibyśmy do jej najwspanialszych dzieł awangardowych. Wędrując skalnymi labiryntami, mamy jedyną okazję, żeby za życia przebyć drogę z Piekiełka przez Czyściec do Nieba. Nie wiadomo, czy dzięki tej pielgrzymce będą nam odpuszczone grzechy, ale bez wątpienia przeżyjemy wiele wzniosłych chwil kontakcie z przyrodą. Trzeba być poetą na miarę Johanna Wolfganga Goethego, który też chodził po Szczelińcu, żeby ująć je w słowa”.

Rzeczywiście zarówno sam Szczeliniec, jak i całe Góry Stołowe zasługują na wiele słów uznania i zachwytu. Jeśli chodzi o samą górę, to jest ona najwyższym szczytem na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych. Wznosi się na 919 m n.p.m. Jest też jednym ze szczytów Korony Gór Polskich. Należy do największych atrakcji turystycznych w Sudetach, bowiem z tutejszych tarasów widokowych rozciąga się niezapomniana panorama na pobliskie szczyty. W dodatku na obszarze Szczelińca stworzono rezerwat krajobrazowy.

Tak czy inaczej, szczyt położony jest między wsią Karłów a Pasterką. Za Karłowem znajduje się przełęcz oddzielająca Szczeliniec Mały od Wielkiego. Na Szczelińcu Wielkim funkcjonuje znane schronisko, do którego prowadzą skalne schody. Liczą aż 650 stopni, ale dzięki nim znacznie łatwiej można dostać się na szczyt. Inicjatorem budowy schodów był wielki miłośnik tego regionu, Niemiec Franz Pabel. W związku z tym, że był nominowanym przewodnikiem królewskim, mógł kilkakrotnie zdobyć Szczeliniec. Trzeba przyznać, że na przełomie XVII i XVIII wieku nie było to takie proste, szczególnie iż nie istniały wtedy wspomniane schody, a na szczyt trzeba się było przeciskać wąskimi labiryntami, położonymi wśród pionowych ścian skalnych.

Omawiany szczyt nosi de facto dwie nazwy. Polscy taternicy mówią na niego Wielka Hejszowina. Określenie to wywodzi się starosłowiańskiej nazwy chaty o dwuspadowym dachu, którą szczyt z daleka przypomina. Jednak znacznie częściej mówi się, że jest to Szczeliniec Wielki, co z kolei odnosi się do wielu skalnych szczelin. Największą z nich jest Piekiełko, do którego prowadzą kamienne schody. Szczelina jest głęboka na 17 m i długa na 100 m. Jej zwieńczeniem jest strome podejście, za którym zaczyna się Czyściec. Po nim przechodzi się do Nieba, z którego rozpościerają się niesamowite widoki na okoliczne szczyty. Ich nazwy doskonale oddają pomysłowość natury oraz bogactwo skalnych form. Mamy więc Kwokę, Wielbłąda, Ucho Igielne czy Fotel Pradziada, zwany również Tronem Liczyrzepy. Na uwagę zasługuje także Kołyska Księżniczki Emilki oraz Serce Ducha Gór. Chociaż te dwie skały wyróżniają się znaczną masą, to jednak można je bez większego trudu poruszyć. Z tego też względu określa się je mianem skał chybotek.

Mówiąc o szczelinie zwanej Piekiełkiem, warto wspomnieć również o tym, że kręcono w niej „Opowieści z Narnii: Książę Kaspian”. Nic więc dziwnego, że miejsce to przyciąga taterników i turystów jak magnes.

Szklarska Poręba

Szklarska Poręba

Szklarska Poręba to jedno z najchętniej odwiedzanych miasteczek górskich przez Dolnoślązaków. Znajdziemy tu ciszę i spokój, a jednocześnie doskonałą bazę turystyczną i wypoczynkową. Tutaj nikt się nie będzie nudził, jest wiele pubów i restauracji, w których można dobrze zjeść i miło spędzić czas. Ze Szklarskiej wychodzi wiele szlaków górskich, po których można całymi dniami wędrować. W zimie nigdy nie brakuje tu śniegu, dlatego zawsze panują tu doskonałe warunki narciarskie.

Przede wszystkim turyści przyjeżdżają tu, aby wypocząć i nacieszyć się Sudetami. Ze Szklarskiej wychodzi wiele pięknych szlaków, którymi można spacerować lub uprawiać aktywną wspinaczkę. Najczęściej uczęszczanymi szlakami są te wiodące na Szrenicę i do wodospadu Kamieńczyka i Szklarki. Wycieczkę na Szrenicę można połączyć z odwiedzeniem wodospadu Kamieńczyka. Przy wodospadzie można chwilę odpocząć i nabrać tchu. Kamieńczyk jest największym wodospadem w Sudetach, woda spada trójstopniowo z 27 metrów. Za strumieniem wody znajduje się sztucznie wykuta jama, w której wydobywano pegmatyty i ametysty. To także tu niedaleko znajdują się Śnieżne Kotły i Krucze Skały (wznoszące się na 718 m n.p.m.)

Szklarska Poręba ma doskonale przygotowaną bazę noclegową i wiele ciekawych form spędzania czasu wolnego. Niegdyś miasto było typowo hutniczą miejscowością. Pierwsza huta szkła powstała tu już w XIV wieku, obecnie jednak miasto nie kultywuje tej tradycji. Jedynie istnieje tutaj rodzinna huta szkła, do której można wejść i zobaczyć, w jaki sposób powstają piękne szklane elementy. Na naszych oczach mistrzowie robią np. wazon starymi metodami i tradycyjnymi narzędziami. Przy hucie znajduje się firmowy sklep, w którym można zakupić wyrabiane tu elementy.

Na czarnym szlaku prowadzącym ze Szklarskiej Poręby stoi stara chata Walońska. Walończycy byli specjalistami od wydobywania cennych minerałów i przetwarzania ich. W chacie możemy się dowiedzieć wiele ciekawych rzeczy z życia tego fascynującego plemienia Sudetów, a także posłuchać ciekawych legend i podań. Warto odwiedzenia są również chaty Wlastimila Hofmana (czeskiego malarza) i  Carla i Garharta Hauptmanów (znajduje się tu Muzeum Karkonoskie, a także wystawa poświęcona tym dwóm pisarzom) stojące w samej miejscowości. Wszyscy, którzy tu przyjeżdżają ciekawi są jak wygląda słynny zakręt śmierci, z którego roztacza się przepiękny widok na Karkonosze. Obowiązkowym punktem jest także zobaczenie Chybotka (płaskie skały różnej wielkości ułożone jedna na drugiej), niektórzy się na niego wspinają a jeszcze więksi akrobaci wjeżdżają tam na rowerze (a raczej wskakują).

W oddalonych o kilkanaście kilometrów Jakuszycach znajduje się jedne z najlepszych tras narciarstwa biegowe w Polsce. To tutaj narciarze biegowi odnajdą wiele kilometrów pięknych tras biegnących wśród leśnych zakamarków. Droga do Jakuszyc prowadzi nas dalej do Czech. Niestety w trakcie zimy bardzo często droga ta jest nieprzejezdna (z powodu tirów, które nie mogą wjechać na ośnieżone wzniesienia).

Atrakcje Tatr

Atrakcje Tatr

Wiadomą sprawą jest, że planując wypoczynek i długo oczekiwany wyjazd, szukamy miejsca, w którym prócz leniuchowania znajdziemy mnóstwo zabawy i wspaniałych atrakcji. Tatry są z pewnością miejscem, w którym nikt się nie będzie nudził. Ogromne możliwości turystyczne oraz pełne zadowolenie wczasowicza, to chyba motto tego tych gór.

Dla osób lubiących naturę i jej wspaniałe cuda, poleca się rewelacyjne szlaki turystyczne (piesze i rowerowe), dzięki którym można napawać się cudownymi, malowniczymi górskimi krajobrazami, a w trakcie wędrówek podziwiać żyjące w tych okolicach piękne, aczkolwiek niektóre z nich są niebezpieczne, zwierzęta, oraz unikalną roślinność, którą można zobaczyć tylko w tym rejonie. Na taką wycieczkę można wybrać się samemu albo skorzystać z oferty grupowej. To drugie rozwiązanie daje możliwość na długą, bezpieczną i nie omijającą najpiękniejszych zakątków Tatr wyprawę z przerwami w rewelacyjnych schroniskach turystycznych.

Dla miłośników sportów zimowych oraz innych szaleństw śnieżnych Tatry mają w ofercie oczywiście świetnie przygotowane stoki i wyciągi narciarskie, które są dostosowane do dzieci i osób będących na różnych etapach zaawansowania w danym sporcie. Nawet jeśli nie potrafimy jeździć na nartach, a przykładowo chcielibyśmy spróbować swoich sił w tym sporcie, to jest to jak najbardziej możliwe. Zajęcia prowadzone są w szkółkach, w których pod okiem specjalisty można sprawdzić czy podoba nam się szusowanie na nartach czy też lepiej nam to wychodzi na desce snowboardowej. Można również spróbować swych sił w zdobywaniu szczytów. To oczywiście propozycja tylko dla doświadczonych taterników, choć dzięki możliwości nauki tego wyczynowego sportu, przy pomocy fachowca nawet niedoświadczone osoby mogą zaznać tej wspaniałej, pełnej wrażeń przygody. Dla chętnych organizowane są prawdziwe góralskie kuligi, dzięki którym w niesamowity sposób można zwiedzić górskie okolice, a po nim przykładowo siąść do wielkiego ogniska z góralami przyśpiewującymi regionalne piosenki, oraz zasmakować tutejszych potraw prosto z ogniska. W stolicy Tatr można zwiedzić muzea oraz galerie, których wcale nie jest mało. Na zakopiańskich Krupówkach natomiast można zobaczyć wiele zabytkowych budowli i zapoznać się z ich historią. Oczywiście są też do dyspozycji kina czy teatry, oraz duża ilość wspaniałych basenów ze zjeżdżalniami zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych. Miłośników koni zachęci możliwość jazdy konnej, a dla mniej doświadczonych istnieje możliwość nauczenia się tegoż wspaniałego wyczynu. Dla osób chętnych i lubiących podniesioną adrenalinę przygotowano park linowy oraz zjeżdżalnię grawitacyjną. Na te atrakcje z pewnością trzeba mieć dużo sił i odwagi, jednakże ci co spróbowali twierdzą, że naprawdę warto.

W Tatrach oraz okolicach istnieje wiele karczm z potańcówkami przy muzyce na żywo, restauracji i dyskotek. Jeśli chcemy się wyszaleć, skosztować regionalnej kuchni czy napić lampki wina, to warto wybrać się do jednej z nich. W tym regionie organizuje się też mnóstwo imprez sportowych, regionalnych, czy kulturalnych, na które można się wybrać i doskonale bawić. Najpopularniejsze z nich to Majówka Tatrzańska, Tatrzańskie Wici, Dni Zakopanego, Jesień Tatrzańska, Puchar Świata w Skokach Narciarskich, etc.

Grań Kościelca w Tatrach Wysokich

Grań Kościelca w Tatrach Wysokich

Majestatyczny i wyniosły szczyt, z którego rozciąga się panorama na wszystkie najpiękniejsze miejsca Hali Gąsiennicowej, to Grań Kościelca. Nazwa – przywodząca na myśl w pierwszej chwili kościotrupa – tak naprawdę wzięła się od kształtu góry. Przypomina on piramidę bądź strzeliste zwieńczenie kościoła, dach świątyni.

Tak czy inaczej, żeby dostać się na ten szczyt, trzeba pokonać 670 – metrową różnicę wysokości. Grań Kościelca wyłania się na wspomnianej już Hali Gąsiennicowej, a następnie pnie się ku przełęczy Zawrat. Najpierw jednak musimy wspiąć się po zboczach Małego Kościelca. W pewnym momencie miniemy Głaz Karłowicza, upamiętniający miejsce, w którym zginął ten słynny kompozytor. Był on jednocześnie pierwszym zdobywcą Kościelca w czasie zimy. Niestety, przysypała go lawina.

Pokonanie Małego Kościelca oznacza możliwość podziwiania niezapomnianych widoków, które rozciągają się między tym a głównym szczytem. Większość interesujących elementów krajobrazu widoczna jest z przełęczy Karb. Warto jednak podjąć nieco wysiłku i dostać się na sam szczyt Kościelca. To właśnie z niego rozciąga się panorama na wszystkie Stawy Gąsiennicowe (których w sumie jest 21). Ponadto na prawo od Koziego Wierchu widoczne są okazałe Rysy i góra Wysoka. Za nimi uwidaczniają się Zmarzłe Czuby i nieco mniej widoczne Mięguszowieckie Szczyty.

Sama Grań Kościelca składa się z kilkunastu szczytów. Składają się na nią: nienazwane wierzchołki o wysokości 2173 m i 2136 m, przełęcz (2104 m), Mylna Przełęcz (2096 m), Mylna Turnia, przełęcz Pośrednie Mylne Wrótka, Mylna Kopa (2159 m), przełęcz Wyżnie Mylne Wrótka, Zadni Kościelec (2162 m), Kościelcowa Przełęcz (2110 m), Kościelec (2155 m), Czuba nad Karbem (1856), przełęcz Karb (1853 m), grań Małego Kościelca z punktami o wysokości kolejno: 1859 m, 1863 m, 1866 m, 1863 m, 1849 m, 1840 m, 1815 m, 1792 m oraz 1767 m. Ponadto można tu wyróżnić: Płytę Lerskiego, Mylną Strażnicę, przełęcz Niżne Mylne Wrótka, Kościelcową Grzędę, Kościelcowe Kopki, Komin Drewnowskiego, Żleb Zaruskiego, Komin Świerza, Depresję Dziędzielewiczów i Okapy Jungera.

Grań Kościelca bywa nazywana Granią Praojców. Wiąże się to z tym, iż jest polecana początkującym taternikom. Nie jest wszak zbyt trudna do przebycia, w dodatku zbudowana została z litej skały. Jej sporą zaletą jest także uroda samej góry oraz rozciągające się z niej widoki.

Taternicy twierdzą, że na Grani Kościelca znajduje się stosunkowo mało miejsc, grożących jakimkolwiek niebezpieczeństwem. Tak naprawdę dopiero w górnej części przydatne są kości i pętle. Niektórzy zabezpieczają się również spitami podczas pokonywania ostatniego, 80 – metrowego odcinek prowadzącego bezpośrednio na Kościelec.

Wszyscy ci, którzy zdobędą już Grań Kościelca, powinni udać się nad Czarny Staw. Jest on malowniczo położony u podnóża tego masywu. Charakteryzuje się niezwykle przezroczystą wodą, której przejrzystość dochodzi aż do 12 m w głąb! Dzięki temu można zobaczyć m.in. pstrągi, którymi to jezioro zostało zarybione pod koniec XIX wieku.